dzien

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej… kilka przemyśleń

Dziś Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej i naszło mnie nieco na przemyślenia. Dlaczego wiedza społeczeństwa na temat dbania o jamę ustną jest na tak niskim poziomie? Zasypywani jesteśmy reklamami cudownych past, płukanek, które w sumie skoro są takie doskonałe, to same powinny nam zęby myć, czyż nie? Dlaczego pacjenci mówią, że kamień nazębny gromadzi się na zębach z powodu twardej wody w kranie? Robią wielkie oczy słysząc "Bardzo mi przykro, ale kamień to efekt niedostatecznej higieny"… Czasami, żałuję, że nie mogę tak jak na filmach zapauzować i uwiecznić miny tych pacjentów (moja w sumie też jest niezła) ;) W takim razie, kto i gdzie powinien uczyć pacjentów jak dbać o zdrowie swoich zębów i dziąseł?

Taką wiedzę pacjenci powinni otrzymywać przede wszystkim w gabinecie stomatologicznym. Przeprowadzenie zabiegu, otrzymanie za to zapłaty to nie wszystko. Edukacja pacjentów to podstawa! Szczególnie w naszym kraju, gdzie odsetek próchnicy u 6-latków sięga 86%, z wiekiem niestety rośnie!! Instruktaż higieny nie trwa długo, a mamy szansę poznać naszego pacjenta, porozmaiwać z nim, doradzić mu jakich produktów powinien używać, żeby cieszyć się pięknym uśmiechem przez długie lata. To zaprocentuje nie tylko poprawą higieny jamy ustnej naszego pacjenta, ale uwierzcie mi, że poczuje się on "dopieszczony" i wróci do nas. Wiem, że czytają blog również osoby z branży – stąd ten akapit.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…Szkoły, przedszkola… Coraz więcej placówek nawiązuje współpracę z klinikami stomatologicznymi, fundacjami, które przeprowadzają ciekawe pogadanki dla dzieci. Uwierzcie mi, to działa! Dla dzieciaków to mega frajda. Ważne informacje przekazywane są w interesujący sposób, pokazywanie na modelach jak myć zęby, jak nitkować. Dzieci uczą się podstawowych pojęć z budowy zęba. Ponadto przekazywane są wskazówki dotyczące diety – co warto jeśc, by mieć zdrowe zęby, a czego unikać. Dzieci wracają do domu i opowiadają o tym rodzicom – to też bardzo duża zaleta takich zajęć.

No właśnie … rodzice. Drodzy rodzice, my jesteśmy odpowiedzialni za zdrowie naszych dzieci – w tym także, za zdrowie ich zębów! Niech nawykiem każdego rodzica będzie pilnowanie, by dziecko sięgało minimum dwa razy dziennie po szczotkę, kontrolowanie czy dobrze myje zęby. Nie przyjmuję tu żadnych wymówek! To są nasze dzieci i kto jak nie my powienien o nie dbać? Stomatolog, higienistka, pielęgniarka w szkole? Wyrobienie u dziecka nawyku prawidłowego mycia zębów zaprocentuje w przyszłości brakiem problemów z zębami i dziąsłami. Ponadto one same będą wiedziały jak swoim dzieciom przekazać tę wiedzę. Rodzice, pilnujcie proszę, aby regularnie (minimum 2 razy do roku) pojawiać się na wizycie kontrolnej. Zawsze jest to dokłądne sprawdzenie nie tylko stanu zębów, ale i higieny, ewentulanie polerowanie zębów szczoteczką i pastą. To samo Wy… Co pół roku warto pojawiać się na czyszczeniu zębów i przeglądzie. Uwierzcie mi, że usuwanie kilku lub kilkunastoletnich złogów nazębnych nie należy do najprzyjemniejszych zabiegów nie tylko dla Was, ale i dla nas -  higienistek :)

Konkluzja – edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja nie tylko małych pacjentów, ale i tych większych. Przecież na naukę nigdy nie jest za późno, prawda?

P.S- ja dziś przeprowadziłam pogadankę dla mojej cudownej bratanicy. Takie to słowa wypowiedziała po pokazaniu grafiki czym jest próchnica zębów: "no to teraz ciociu mnie przestraszyłaś" ;) nie o strach tu chodziło, ale w sumie ważne, by podziałało ;)

 

fot. infodent24.pl