budzet

A stomatologia jak zwykle okrojona, czyli cudowne pomysły Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia szykuje niezłe zmiany w finansowaniu stomatologii w Polsce. Wyobraźcie sobie, że na rok 2014 kwota finansowania stomatologii będzie mniejsza o 16 mln złotych. Wzrosną natomiast dopłaty do m. in. podstawowej opieki zdrowotnej, leczenia psychiatrycznego i uzależnień, świadczeń pielęgnajcyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej. Obniżki celują również na leczenie szpitalne i refundację leków. W porównaniu do obniżki dofinansowania leków, która wynosi 126 mln złotych, to kwota o jaką zostanie okrojona opieka stomatologiczna wydaje się niewielka, ale uważam, że gabinety mające umowy z NFZ to odczują.

W przypadku stomatologii rząd szuka oszczędności w niewłaściwy sposób – zostanie okrojony koszyk świadczeń gwarantowanych, który i tak nie zapewnia pacjentom należytej opieki. Według statystyk ponad 80% ubezpieczonych nie korzysta z opieki stomatologicznej w ramach NFZ. Wolimy leczyć zęby w prywatnych placówkach. Nie dziwię się, bo do większości procedur nawet w gabinetach mających kontrakt z NFZ musimy dopłacać. Z koszyka świadczeń gwarantowanych zniknie np. zapis o bezpłatnym przeglądzie 1 raz na 12 miesięcy z instruktażem higieny. Jak to rozumieć? Otóż lekarze lub higienistki nie będą mogli wpisać tej procedury do wykazu rozliczenia z nfz, więc nie dostaną za to pieniędzy. Myślę, że lekarze i higienistki będą dokonywać przeglądów z instruktażem, ale będą robili to charytatywnie. Taka rzeczywistość…

Ciekawa jestem czy szanowny pan minister ma świadomość tego jak tragiczny jest stan uzębienia Polaków. Czy wie, że ponad 90% nastolatków w Polsce ma próchnicę? Czy wie jak duży jest odsetek osób z brakami zębowymi, a nawet bezzębnymi? Pomimo tego, że statystyki są ogólnie dostępne, to nic z tym nie robi. Ciekawa jestem czy ma świadomość tego, że chore zęby i dziąsła wpływają negatywnie na cały organizm przyczyniając się do pewnych chorób lub pogarszają stan chorego? Panie Ministrze profilaktyka jest o wiele tańsza. Odpowiednie wyedukowanie dzieci, młodzieży i zwiększenie świadomośći wszystkich osób odnośnie zdrowia jamy ustnej będzie skutkowało mniejszym odsetkiem próchnicy, stanów zaplalnych dziąseł i przyzębia, więc automatycznie zmniejszą się wydatki na leczenie. Zamiast ciąć koszty to zainwestujcie w program profilaktyczny dla szkół i przedszkoli.

Konkulzja…Panie Ministrze radzę zmienić doradców.

P.S. – W naszym kraju lepiej nie być ministrem zdrowia i trenerem kadry narodowej w piłce nożnej – osoby pracujące na tych stanowiskach są z góry skazane na ogólnospołeczne znienawidzenie.

budzet

Rys. 1. Źródło: http://www.tvr24.pl